Dopóki żyjemy, stale coś robimy i
inni poznają nas po tym, co zdziałaliśmy. Z Księgi Rodzaju dowiadujemy się, że Bóg:
ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia
siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął (Rdz 2, 2). W biblijnym opisie
stworzenia Bóg wypowiada słowo, ale ono jest wiecznym działaniem; stało się
światłością, ziemią, morzem, roślinami, ciałami niebieskimi, ptactwem,
zwierzętami, ludźmi. Stworzony świat jest więc urzeczywistnioną Boża myślą, a w
nim znajdujemy się my - ludzie - z jakże ogromnym potencjałem twórczym i naszą
aktywnością.
Praca i wypoczynek przynależy
ludzkiej osobie, życie człowieka jest na przemian pracą i wypoczynkiem. W
poszczególnych okresach wygląda to różnie; w dzieciństwie inaczej niż w wieku
dojrzałym, a już zupełnie inaczej w jesieni życia. Zawsze jednak jesteśmy tym, czym
uczynił nas Bóg i czym my sami siebie czynimy także poprzez pracę i kulturę
wypoczynku. Żyć oznacza pracować razem z "pracującym Bogiem", bo w sensie
filozoficznym, jest On definiowany jako pełnia działania. Żyć, znaczy także
wypoczywać wraz z Nim.
W Ewangelii Jezus mówił o sobie i
Ojcu, jako o tych, którzy stale działają, pracują (por. J 5, 17). Także apostołowie
zostali kiedyś zaproszeni przez Jezusa do skorzystania z wypoczynku, byli bowiem
zmęczeni i głodni: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco
(Mk 6, 31). Ich miejscem odpoczynku miał być piękny teren przy Betsaidzie, gdzie w
wiosennej porze było tam dużo zieleni.
Zaproszenie apostołów do
wypoczynku to piękny przejaw troski ze strony Jezusa o utrudzonych uczniów. Wiemy z
dalszego opisu tego zdarzenia, że za apostołami podążyli ludzie i wypoczynek na
osobności nie był możliwy. Miłość nakazała apostołom być przy nauczającym Panu i
przy spragnionych słowa Bożego ludziach.
Polecenie Jezusa: odpocznijcie
nieco, pewnie znaczyło zaprzestańcie teraz swej aktywności, dajcie wytchnienie
ciału, abyście mogli nabrać siły do dalszego działania. Jezusowa próba wprowadzenia
równowagi pomiędzy pracą apostołów a ich odpoczynkiem w samotności i spokoju nie
powiodła się. Nam czasami także nie udaje się odpoczywanie, a bywa i tak, że jest ono
wręcz niemożliwe. Przeszkodą są różne; niekiedy nie są one zależne od nas.
Zazwyczaj jednak my sami musimy zadbać o to, aby móc dobrze wypocząć.
Kościół, troszcząc się o
człowieka, uczy go poprawnej relacji do Boga, do samego siebie i do bliźnich także
wówczas, gdy zachęca go do dobrego wykorzystania wolnego czasu. Człowiek potrzebuje
odpoczynku, aby móc w pełni zrealizować swe powołanie. Wolny czas i odpoczynek są
znamieniem wolności człowieka. Jawi się jako zadanie do wypełnienia odpowiednimi
treściami, aby jeszcze bardziej móc zbliżyć się do Boga i do ludzi. Sens wolnego
czasu chrześcijanin odkrywa także w ramach spełniania swoich obowiązków religijnych.
Święcenie dnia świętego, jest oddaniem czci Bogu. Jest także budowaniem braterskiej
wspólnoty Kościoła. Odpoczynek świąteczny jest też zapowiedzią "wiecznego
święta". Każdy zaś odpoczynek, także ten wakacyjny, jest szansą do rozwoju
naszej osobowości.
Sobór Watykański II naucza: Niech
wolny czas będzie użyty należycie dla odprężenia duchowego, wzmocnienia zdrowia
psychicznego i fizycznego przez swobodne zajęcia i studia, przez podróże w obce strony,
dzięki którym doskonali się umysł i ludzie wzbogacają się przez wzajemne poznanie (KDK
61).
Czas wolny jest stanem polegający
na swobodnym oddawaniu się dobrowolnie wybranym czynnościom, aby móc wypocząć.
Wyrwanie się z monotonii pracy, organizowane gry, zabawy, hobby, podziwianie dzieł
sztuki i turystyka pomaga nam w jego odpowiednim spędzeniu. Gdy podróżujemy,
doświadczamy odmiany i czegoś nowego, bo zwykle jest to jakiś kontakt z
rzeczywistością nieznaną. Nowość jako taka nas pociąga, rodzi ciekawość i
zadowolenie. Także podróże do miejsc dobrze nam już znanych przyczyniają się do
naszego wypoczynku, choć my już tam nic nowego nie odkrywamy. Jednak wówczas budzi się
jakiś sentyment; powracamy do minionych lat.
Czasami mówimy, że czasu wolnego
mamy zbyt mało, choć obiektywnie nie brakuje go nam. Bywa i tak, że nie umiemy z niego
należycie korzystać. Dłuższy czas bezczynności łatwo może przerodzić się w
lenistwo, a to jest źródłem wielu wad. Niektóre osoby z przyczyn ekonomicznych
rezygnuje z wypoczynku w czasie wolnym, aby dodatkowo poprawić swój budżet finansowy.
Nigdy nie powinno być jednak tak, że ze szkodą dla człowieka pozbawia się go
należnego mu odpoczynku i godnego poziomu życia. By móc wypocząć, nie wystarczy samo
skrócenie czasu pracy, ale trzeba umieć wykorzystać wolny czas. Po intensywnej pracy
nastaje czas wakacyjnego urlopu. Wtedy to zalewają nas najrozmaitsze oferty i
możliwości wykorzystania jego wolnych chwil. Także to sprawia, że uczymy się
dokonywania odpowiednich wyborów i podejmujemy decyzje. Sensowne, wartościowe wybory i
zachowania w czasie wolnym świadczą o nas.
Nadchodzące miesiące wakacyjne
przypominają nam o przysługującym nam prawie do wypoczynku. W czerwcu, lipcu i w
sierpniu, zmienia się rytm naszego życia. W jednych miejscach robi się pusto, w innych
zaś znacznie tłoczniej. Wypełniają się turystami dworce, lotniska, hotele, kempingi.
Zaludniają się plaże i górskie ośrodki wypoczynkowe. Ruszają pielgrzymki do znanych
miejsc kultu. Ośrodki rekreacji przyjmują spragnionych wypoczynku wczasowiczów. Wielu
przyciąga majestat gór, powiew wiatru i zachód słońca nad spokojnym morzem.
Odpoczynek jest po to, aby móc
odpocząć i powinien on być konieczną troską o ciało i ducha. Wzmacnia on nasze
zdrowie psychiczne i fizyczne. Szansa odprężenia dana w wolnym czasie powinna też być
wykorzystana jako powrót do natury. Poznajemy bowiem wówczas lepiej miłość Boga
objawiającego się w dziełach stworzenia. Pobożny Izraelita, oddając cześć Bogu,
potrafił usłyszeć Jego głos w szumie wody i w odgłosach burzy (Ps 29,3). Jezus
nauczał podobnie, zachęcając do obserwowania ptaków, lilii polnych (Mt 6, 26nn.) i do
czerpania z ich obserwacji duchowych pouczeń. Wiemy, i to nie od dziś, że jakość
naszego wypoczynku, nie zależy od ilości nagromadzonych wrażeń, ale od jakości ich
kontemplowania.
Czasami bywa i tak, że
wypoczywając nie wypoczniemy, bo źle wypoczywamy. Dobrego wypoczynku uczymy się także
wówczas, gdy przewidujemy, gdy mamy plan wypoczynku. Tak postępując nabieramy
sprawności organizowania naszego wolnego czasu i jest wówczas szansa, że nie będzie on
zmarnowany. Różne finansowe możliwości wielu z nas wpływają także na jakoś i
uwarunkowania naszego wypoczynku. Liczy się zawsze mądre zagospodarowanie wolnego czasu,
a to wymaga pomysłu i troski przede wszystkim z naszej strony. Zwykle inni, też nam w
tym pomagają, ale ostatecznie to jednak od nas zależeć będzie, czy dobrze wypoczniemy,
gdzie, z kim i za ile. Każdy powinien zadbać o swój wypoczynek, aby uczynić go
odpowiednim dla siebie, aby później nie czuć się źle, nie być "rozbitym" i
nie mieć poczucia straconej godności, czasu oraz pieniędzy.
Człowiek rozwija się także
poprzez kulturę i dzięki niej. Niestety często "masowa kultura" zaspokaja
potrzebę "zabicia czasu", poziom je jest jednak mizerny i trzeba więc
umiejętnie z niej korzystać.
Czasami można spotkać ludzi
"ciągle zapracowanych" i usłyszeć: u nas, nie ma wakacji. Tak mówią
ci, którzy zapracowują się "na śmierć" - pracoholicy. Z takiej pracy nie ma
i nie będzie żądnego większego pożytku. Przy okazji ich nieuporządkowanych
wysiłków z wykonywaniem pracy, cierpią inni, bo łatwo wówczas o konflikty,
wyzwalające się złe emocje, a nawet zagrożenie dla zdrowia czy życia bliźnich. Nasza
kondycja wymaga wypoczynku, potrzebujemy go, aby móc zregenerować swoje siły.
Piąte Boże przykazanie nakłada na
nas obowiązek troski o życie i zdrowie. Nawet maszyna potrzebuje czasu przestoju,
okresu, konserwacji, przeglądu. Człowiek niewypoczęty, niewyspany, niezrelaksowany,
lecz zmęczony, żyjący ledwo z dnia na dzień, a w dodatku nadmiernie nerwowy jest nie
tylko mało wydajny w pracy, ale i staje się odpowiedzialnym za ruinę swojego zdrowia.
Nie przybywa Bożej chwały przez taki zły styl życia, nawet jeśli przybywa pieniędzy,
to tak intensywnie się eksploatując, nie żyje się jednak mądrze.
By dobrze móc wypocząć, trzeba
wykorzystać nasze zainteresowania i pragnienia, a są one różne. Jedni lubią
podziwiać gwiazdy i chcą słuchać szum morza, pływać i uprawiać sporty wodne. Inni
wolą wycieczki rowerowe i turystyczne górskie atrakcje. Jeszcze inni chcą
podróżować, podziwiać obce kraje, ale są i tacy, co wolą zacisze własnych domów i
ogródków z malwami, pachnącą maciejką, śpiewem ptaków i leżakowaniem pod
jabłonią. Słoneczne i pochmurne dni wakacyjne nie powinny służyć leniuchowaniu.
Warto przeczytać dobrą książkę, zobaczyć ciekawy film, poznać nowych ludzi,
odwiedzić przyjaciół i interesujące miejsca. Czekają na nas wspaniałe zakątki ze
swoją historią i urocze regiony z bogatym folklorem.
Wakacje są też okazją do bycia
razem, bo w ciągu roku członkowie rodziny mają różne zajęcia. Pamiętać należy
jednak, że pozytywnie wpływa zmiana otoczenia, bezpośredni kontakt z przyrodą,
kontemplacja piękna, odejście od codziennego planu naszych zajęć i związanych z tym
rozlicznych spraw. Wakacyjne podróże - podziwianie kwiatów, ptaków, dzikiej zwierzyny
- wychowują nas do większej troski o naturę i uczą nas szacunku do wszystkiego, co
żyje, i do tego, co ludzie dobrego i pięknego uczynili. Odkrywamy wtedy lepiej barwy
świata, a droga do Boga i ludzi staje się wówczas łatwiejsza. Inni ludzie wokół nas,
inne środowisko, inne posiłki, wszystko to wpływa na nasze dobre samopoczucie. Wiemy,
że do regeneracji utraconych sił potrzeba więcej snu, należnego odżywiania i
aktywnego wypoczynku. Ważna jest ta troska o ciało i o ducha wzięta razem, stanowimy
bowiem cząstkę przyrody i szanować musimy jej prawa wokół nas i w nas.
W czasie wakacji "miejsce
pustynne" dla każdego może oznaczać coś innego, ale z pewnością nie może
zabraknąć w nim ciszy i okazji do modlitwy, czy refleksji. Wakacyjne wypoczywanie jest w
jakiejś mierze także przedsmakiem naszego ostatecznego wypoczynku z Bogiem w ramionach
Jego miłości i wieczności.
Wypoczywajmy mądrze i nie psujmy
wolnego czasu sobie i innym. Trzymajmy nasze nerwy na wodzy, a wtedy dobry stan naszego
ducha udzieli się i innym. Dzieciom i młodzieży niech rodzice i wychowawcy pozwolą na
to, czego one rozsądnie pragną. Nie przymuszajmy ich do podziwiania starych eksponatów
muzealnych w zatłoczonych salach wystawowych, gdy oni chcą pływać w basenie czy grać
w piłkę na wolnym powietrzu. Nie ma też potrzeby, aby w wakacyjnym czasie w stosunku do
nich nadrabiać zaległości wychowawcze z całego roku, bo zestresujemy i ich i siebie.
Mądrze zagospodarowany wolny czas,
daje szansę spotkania bliźnich i doświadczenia ich i naszej bezinteresowności oraz
głębi naszego serca w stosunku do osób potrzebujących naszej pomocy. Wszystkim
Czytelnikom życzę udanego wypoczynku.
ks. Stanisław Groń SJ