Narodziłem się nagi, biedny, mówi Bóg,
żebyś ty potrafił wyrzekać się samego siebie, żebyś mógł uznać Mnie, Twego
ubogiego Boga, za jedyne twoje bogactwo. Narodziłem się nagi w stajni, żebyś ty
nauczył się uświęcać każde miejsce. Narodziłem się słaby, bezsilny, żebyś się
Mnie nigdy nie lękał. Narodziłem się z miłości, żebyś nigdy nie zwątpił w Moją
miłość. Narodziłem się w nocy, żebyś ty uwierzył, że mogę rozjaśnić każdą
rzeczywistość spowitą ciemnością. Narodziłem się w ludzkiej postaci, żebyś
ty nigdy nie wstydził się być sobą. Narodziłem się jako Syn Człowieczy, żebyś
mógł stać się synem Bożym. Narodziłem się prześladowany od początku na znak,
któremu sprzeciwiać się będą, żebyś ty nauczył się przyjmować trudności i
sprzeciwy. Narodziłem się w prostocie, żebyś ty nie był wewnętrznie
zagmatwany. Narodziłem się dla ciebie, w twoim ludzkim życiu, żeby ciebie i wszystkich
ludzi zaprowadzić do domu Ojca.
(Orędzie z groty
betlejemskiej, Lambert Noben)
Adwent przygotowuje wiernych do uroczystych obchodów pamiątki Bożego Narodzenia. Ważne
są te cztery tygodnie oczekiwania, ale szczególnie ważny i wyjątkowy jest wieczór
poprzedzający Boże Narodzenie, czyli Wigilia. Słowo wigilia pochodzi od
łacińskiego vigilare, co znaczy: czuwać, być czujnym. W Kościele
od starożytności obchodzono wigilie, czyli czuwano, aby o północy godnie powitać
nadejście dnia świątecznego. Wigilia przed uroczystością Narodzenia Pańskiego
zakorzeniona jest też w dawnej chrześcijańskiej tradycji, zgodnie z którą przed
obchodami największych świąt kościelnych poszczono, modlono się, śpiewano psalmy,
rozważano słowo Boże. Nie jest to jedyna wigilia, jaką mamy w kalendarzu liturgicznym
(oprócz niej są też wigilie: paschalna, Zesłania Ducha Świętego, Narodzenia św.
Jana Chrzciciela oraz wigilia Świętych Apostołów Piotra i Pawła i Wniebowzięcia
Najświętszej Maryi Panny). Wigilia Narodzenia Pańskiego ma jednak charakter
szczególny. Jest to najpiękniejszy dzień w roku, świętowany według ukształtowanego
przez stulecia obyczaju.
Pierwsza gwiazdka na niebie
Polską wieczerzę wigilijną charakteryzują
postne potrawy, spożywane po zachodzie słońca. Ich rodzaj i kolejność podania do
stołu zawierają pewną symbolikę. Do wigilijnego stołu, który nie jest wystawną,
pełną przepychu, uroczystą kolacją, lecz posiłkiem spożywanym w rodzinnym gronie i
mającym charakter wydarzenia religijnego, naznaczonego regionalnymi zwyczajami, powinna
zasiąść - w myśl zwyczaju - parzysta liczba osób. Pojawienie się pierwszej gwiazdy
na niebie jest znakiem, że należy wigilię rozpoczynać. Zwyczaj ten zrodził się ze
wspomnienia gwiazdy betlejemskiej, którą ujrzeli Mędrcy i bardzo się uradowali
(Mt 2,10).
Modlitwa i łamanie się opłatkiem
Cała rodzina i wszyscy zgromadzeni wokół
stołu odmawiają modlitwę przed wieczerzą. Poprowadzić ją powinien ojciec rodziny
albo dziadek czy osoba najstarsza z obecnych. Po odczytaniu Ewangelii o narodzeniu Jezusa
następuje najważniejszy moment, to jest łamanie się opłatkiem, składanie sobie
życzeń i przekazanie znaku pokoju. Wszyscy powinni też przeprosić się wzajemnie za
uczynione zło. Życzenia nie powinny być zdawkowo wypowiedzianymi formułami, lecz
słowami płynącymi z serca; są one bowiem skierowane do najdroższych nam bliźnich.
Starożytna tradycja
Opłatek jest pozostałością po chlebach
ofiarnych, składanych w starożytności na ołtarzu w czasie przygotowania darów
eucharystycznych. Sprawując Eucharystię, część z nich używano do konsekracji, a
część odkładano i poświęcano po Mszy św., aby rozdać ją tym, którzy nie
przyjmowali Komunii świętej. To dzielenie się we wspólnocie wiernych poświęconym
chlebem było jakby komunią duchową, dlatego od przyjmujących go wymagano
odpowiedniego usposobienia duchowego. Poświęcone chleby posyłano także tym, którzy
nie byli na Mszy świętej.
Przełamany biały opłatek to piękny znak,
wyrażający miłość i jedność zebranych uczestników Wigilii ze wspólnotą
Kościoła. Wyraża on też poświęcenie się i służbę bliźnim. Łączy ze sobą
ludzi nawet najbardziej poróżnionych. Współcześnie praktykuje się też
przesyłanie przełamanego opłatka w liście do najbliższych, z którymi nie możemy
się spotkać.
Świat byłby zupełnie inny, z pewnością
lepszy, gdyby prawa wieczerzy wigilijnej były zachowywane na co dzień. Zbawiciel świata
narodził się w Betlejem, czyli w Domu Chleba, bo tak tłumaczy się hebrajską
nazwę Bet-Lehem.
Wolne miejsca przy stole
Pozostawienie wolnego i nakrytego miejsca przy
stole też jest pięknym zwyczajem, wyrażającym pamięć o naszych bliskich, którzy nie
mogą spędzić świąt z nami. Jest to także znak więzi ze zmarłymi z naszych rodzin
oraz gotowości przyjęcia do naszego domu w ten szczególny wieczór osoby samotnej.
Warto wcześniej pomyśleć o zaproszeniu do naszego stołu takiej właśnie osoby. Może
to być samotny sąsiad czy może jakiś dalszy krewny albo człowiek biedny. Sens wolnego
miejsca przy stole najpełniej wyraża się wtedy, gdy zostanie ono zapełnione.
Potrawy wieczerzy wigilijnej
Różna jest liczba potraw podawanych w
wieczór wigilijny. Zależy to od zamożności rodziny, od miejscowych zwyczajów oraz od
pomysłowości gospodyń. Liczba ta może być parzysta lub nieparzysta. W niektórych
regionach podaje się 12 potraw, co ma symbolizować 12 apostołów. Główną potrawą
wigilijną polskiej kuchni jest ryba. W starożytności chrześcijańskiej właśnie ona
symbolizowała Chrystusa. Z poszczególnych liter tego słowa, zapisanego w transkrypcji
greckiej, chrześcijanie odczytywali: Jesus Christos Theu Hios, Soter - Jezus
Chrystus Syn Boga, Zbawiciel. Potrawy są nie tylko z ryb; nie powinno też zabraknąć
czerwonego barszczu z uszkami, zupy grzybowej, klusek z makiem, kaszy z suszonymi
śliwkami, kapusty z okrągłym grochem, kompotu z suszonych owoców. Do wigilijnego
posiłku należy też używana zamiast chleba i bułek tradycyjna strucla (kołacz
pszenny) z wyplecionym na wierzchu warkoczem z ciasta, obsypanym czarnuszką. W rejonach
naznaczonych tradycją wschodnią (ruską), podawana jest kutia.
Opłatek dzielony ze zwierzętami
Po spożyciu potraw wigilijnych następuje
modlitwa po wieczerzy, w której dziękuje się za obecność Jezusa, za ten
błogosławiony wieczór i za spożyty posiłek. Później otwiera się podarki znalezione
pod choinką. Czas do sprawowanej o północy Mszy świętej, tzw. Pasterki, upływa na
wspólnym śpiewie kolęd i pastorałek.
W regionach wiejskich zaraz po wieczerzy
gospodarz zanosi do obory kolorowy opłatek, przeznaczony dla zwierząt. W ten właśnie
wieczór zostają one tak wyróżnione za całoroczną służbę człowiekowi. Podobno o
północy zwierzęta mówią ludzkim głosem, ale nie każdy może usłyszeć ich mowę.
Symbolika choinki i podarków
Choinka powinna być ubierana przed wieczerzą
wigilijną w dniu, w którym wspominamy naszych pierwszych rodziców, Adama i Ewę.
Początku tradycji ubierania choinki niektórzy upatrują w Księdze Izajasza: Chluba
Libanu przyjdzie do Ciebie: razem, cyprys, wiązy i bukszpan, aby upiększyć moje miejsce
święte (60,13). Chociaż obecnie choinka jest najczęściej sztuczna, to i
tak dobrze symbolizuje rajskie drzewo życia, do którego utraciliśmy dostęp z powodu
grzechu pierwszych rodziców. Upadek i odkupienie człowieka zawierają się w symbolice
tego udekorowanego drzewka. Jezus jest tym, który przywraca ludzkości dostęp do życia
wiecznego. On jest dorodnym owocem odkupienia, "Drzewem życia".
Składanie pod choinkę darów jest
naśladowaniem dobroci Boga, obdarowującego nas licznymi łaskami. Radość, tajemnica i
niespodzianka nadają podarunkom gwiazdkowym szczególną wartość, uczą hojności serca
i dzielenia daru z innymi.
Zwyczaje dnia wigilijnego
Panuje dość powszechne przekonanie, że:
Jaka jest Wigilia, taki jest cały rok. Dlatego uważa się, że lepiej w tym dniu
niczego nie pożyczać, bo stale by tego brakowało. Tradycja nakazuje też wstać
wcześnie rano, aby w ciągu roku nie zasypiać. Podobnie jeśli dzieci w tym dniu spotka
kara, może spotykać ich ona często w ciągu roku. W tym dniu obserwuje się też
bacznie pogodę, bo: Jeśli dzień wigilijny pogodny, roczek będzie urodny. Jak
w Wigilię z dachu ciecze, to się zima długo wlecze. W Wigilię mróz, będzie siana
wóz.
Zgłębiając tajemnice narodzin Boga
Bóg narodzony w świętą noc jako Dzieciątko
porusza nie tylko nasze uczucia. Mamy świadomość, że dotykamy tajemnicy wiary.
Jednorodzony Syn Ojca - jak mówimy w Credo - zostaje zrodzony, a nie stworzony.
Odwieczne Słowo rodzi się w ludzkim ciele dla naszego zbawienia. Wspaniały jest urok
Świąt Bożego Narodzenia: czekamy na wspólną wieczerzę, na życzenia, choinkę,
szopkę, Pasterkę; na kolędy i na śnieg. Musimy jednak pamiętać, że siedząc przy
suto zastawionym stole czy rozpakowując prezenty, nie możemy przeoczyć tego, co jest w
tych świętach najistotniejsze: daru, jaki przynosi nam ta wyjątkowa noc, tj. Jezusa.
Jeśli zatrzymamy się tylko na zewnętrznej stronie świętowania, to żłóbek może
pozostać pusty jak i nasze serca. A wówczas nie będzie niczego, czym można by tę
pustkę wypełnić. Pozostaną być może uczucie zmęczenia, spowodowane przygotowaniem
tych świąt, przejedzenie się, trochę kolorowego papieru, wstążek po rozpakowanych
podarkach, nadesłane kartki z życzeniami i pozostanie wiele naczyń do umycia. Noc
Bożego Narodzenia jest początkiem naszej nadziei zbawienia, a jest nią nowo narodzony
Jezus. |