Do koszyka wielkanocnego wkłada się jajka ugotowane na twardo. To one są głównym
elementem "święconki". Jajka są symbolem życia i zmartwychwstania Chrystusa,
ale tylko pełne jajka, a nie tak zwane wydmuszki. Tylko pełne jajka mają prawo
znaleźć się w koszyku wielkanocnym, bo przecież będziemy się nimi dzielić przy
składaniu sobie życzeń i spożywać je podczas uroczystego śniadania.
Do koszyka wielkanocnego nie powinno się więc
wkładać wydmuszek, nawet tych najpiękniej zdobionych. Można jednak ozdobić nimi
stół wielkanocny i pozostawić je w mieszkaniu jako dekorację. Pomalowana wydmuszka
doskonale nadaje się do przechowywania. Ugotowane na twardo jajko (nie surowe, choćby
najpiękniej pomalowane!), czyli pisankę, też można przechować, i to nawet przez kilka
lat; z czasem bowiem wyparuje z niego woda i nie będzie się psuło. Gdy tak zachowany
eksponat weźmiemy do ręki, to możemy wyczuć w jego wnętrzu przemieszczanie się jego
suchej zawartości. Jednak najlepiej jest przechowywać wydmuszki, bowiem nie zachodzą w
nich żadne procesy związane ze starzeniem się białka i żółtka. Bezpieczne są też
atrapy, czyli imitacje jajek, np. drewniane, kamienne, porcelanowe czy wykonane z innych
trwałych materiałów.
Kolorowe jajko zawsze ludzi zachwycało, niezależnie
od ich kultury i religii. Zachwycało także naszych słowiańskich przodków. Dzisiaj
też malowane jajko urzeka kolorystyką, wzornictwem i najrozmaitszymi technikami
zdobienia. W mojej małej kolekcji pisanek (w Polsce jest wielu kolekcjonerów z bardzo
okazałymi eksponatami) jest ponad sto barwnych "arcydzieł" i z roku na rok ich
przybywa. Trochę też i ubywa, bo czasami jakaś wydmuszka się zbije albo dam któryś z
eksponatów komuś w prezencie (ale tylko komuś, kto umie docenić taki dar).
Mam pisanki z Ukrainy, Kanady, Rosji, Indii, USA, ale
przede wszystkim z różnych regionów Polski: kurpiowskie, podolskie, opolskie, sądeckie
i kompozycje huculskie. Reprezentują one różne techniki zdobnictwa: klasyczne,
najbardziej znane, ale także nowoczesne, gdzie do głosu dochodzi czysta fantazja oraz
oryginalny materiał użyty do zdobienia. Wszystko to razem wzięte daje zadziwiający
pięknem efekt, tj. pomalowane jajko. Mam na przykład piękne pisanki wysadzane
koralikami, które tworzą na złocistym podkładzie przepiękny wzór, niczym fryz
mozaikowy; ich wykonanie jest bardzo pracochłonne. Niektóre z nich mają finezyjnie
ułożone taką techniką napisy Alleluja i podany jest rok. Mam też pisanki
wysadzane na kleju sztucznymi perełkami. Mam także jajko kryte czarną włóczką i
pomalowane w specyficzne wzorki lakierem do paznokci; wspaniały ornamentem w kolorze
ceglanym doskonale kontrastuje z czernią. Mam też pisanki pokryte płótnem i wysadzane
cekinami, jak i posiadające wzory geometryczne nałożone grubo farbami na jednolitym
czerwonym podkładzie. Zawsze zachwyca wydmuszka z secesyjnym wzorem kwiatowym i rysunkiem
motyla. Równie piękna jest drapanka z procesyjnym orszakiem na jednolitym
brązowawo-złotym tle, uzyskanym w wywarze z liści cebuli. Niektóre pomalowane
wydmuszki są sygnowane inicjałami ich twórców. Mam też pisanki wykonane techniką
batikową, gdzie na powierzchnię jajka w odpowiednich miejscach naniesiony został
roztopiony wosk, by tam właśnie nie zabarwiły się i pozostały w swym naturalnym
kolorze. Z kolei na innych pisankach kwasem wytrawiono powierzchnię już zabarwioną. Mam
też piękne oklejanki z wypukłą fakturą oraz opolskie drapanki, gdzie ostrym
narzędziem wydrapano klasyczny wzór kwiatowy. Niektóre zdobnictwo wydmuszek jest bardzo
realistyczne; zając jest tak prawdziwy, że gotów uciec. Okazale prezentuje się na
wydmuszce jezuickie Kolegium w Starej Wsi ze strzelistymi wieżami i rozświetlonymi
oknami; do złudzenia przypomina to prawdziwe. Godnie prezentują się na powierzchni
wydmuszki rozłożyste dziewięćsiły, ale także górska szarotka, siedzący baranek,
kolorowy, wspaniale upierzony gil i gorejące serce Zbawiciela otoczone cierniem. Zachwyca
cała w kwiatach łąka, na której dominują kwiaty żółte. Uwagę przyciąga też
wydrapany kielich z promienistym IHS i naniesione na owalną powierzchnię wzory jakby
koronkowych, robionych szydełkiem serwetek. Na jednej z pisanek drzemie wiosenny
pierwiosnek z pochylonymi ku dołowi kielichami kwiatów, na innej są złociste kłosy
zboża czy pływające łabędzie. Na wydmuszkach widnieją różne wzory kwiatowe, ale
także szlaczki, linie, specyficzne łzy, jodełki, krzyżyki, gwiazdki, kropki, zygzaki.
Niektóre wzory są drobne i bardzo delikatne, inne grube, naniesione z artystycznym
kunsztem. Jedne pisanki kupiłem w cepelii, inne zamówiłem na wsi u ludowej pisarki,
jeszcze inne ofiarowała mi zaprzyjaźniona malarka - pani Ewa Skrzypiec. Mam jajka kurze,
kacze, indycze, gęsie, przepiórcze, lilipucie. W drodze jest strusie jajo z Zambii z
krajobrazem afrykańskim; podobno ma ono nadejść na Wielkanoc jako niespodzianka od
przyjaciela z Rzymu. Mam także jajka drewniane malowane w Rosji; na złoconym podkładzie
jest Twarz Chrystusa i wizerunek Pantokratora. Mam też jajka drewniane wykonane w Polsce;
są one wytoczone w dębowym drewnie i misternie pomalowane.
Warto samemu namalować coś na jajku, nawet jeśli
nie będzie to arcydzieło. Dobrze się przy takiej pracy odpoczywa i z pewnością
ucieszy ona innych, a może i nas samych. Można na przykład włożyć białe jajka do
naturalnie uzyskanych barwników. Jajka włożone do wywaru z koszulek cebuli otrzymają
kolor brązowawo-złocisty, włożone do wywaru z suszonych owoców czarnego bzu -
otrzymają kolor czerwony, a do wywaru soku z marchwi z kroplą octu - pomarańczowy.
Kolor niebieski otrzymamy w wywarze z kwiatów ciemnej malwy, a brązowy - w wywarze z
łupin orzecha, igliwia jodły oraz modrzewia. Z pewnością warto potrudzić się, by
uzyskać odpowiedni kolor i wydobyć oryginalny wzór. Warto też podzielić się wśród
znajomych swoją technikę zdobniczą.
A na pewno warto pisanki kolekcjonować. |