Czas wakacji sprzyja odwiedzinom ciekawych miejsc. Z pewnością należą do nich greckie
klasztory zbudowane na skałach. Żyją w nich mnisi i mniszki, praktykując modlitwę i
ascezę.
W prowincji Tesalia na północno-zachodnim krańcu
Grecji znajduje się malowniczy masyw górski Meteora. Jest to zespół
charakterystycznych, luźno stojących skał, mających zazwyczaj kształt ostrosłupa. Po
grecku meteoros znaczy "wysoki", "zawieszony w powietrzu",
toteż niektórzy wywodzą nazwę tego miejsca od tych właśnie skał. Najwyższa z nich
ma 630 metrów. U podnóża rozległego skalnego masywu znajdują się dwa miasteczka:
Kastraki i Kalambaka, które mają doskonałą bazę turystyczno-hotelową.
W Średniowieczu i w ciągu następnych wieków na
niektórych szczytach tych kamiennych form prawosławni mnisi wybudowali wspaniałe
klasztory. Te z nich, które zachowały się do dziś, charakteryzują się unikatową
architekturą, doskonale zespoloną z górskim krajobrazem - przenikniętym
nieujarzmioną, dziką naturą. Niezwykła grupa skalnych form tworzy jedyny w swoim
rodzaju widok sterczących ku niebu nagich, surowych, szarych skał piaskowych, na
których z oddali widnieją czerwone dachy zabudowań klasztornych.
Meteory są w świecie przyrody jednym ze
wspanialszych cudów, w które genialnie udało się człowiekowi wkomponować
architekturę sakralną. O każdej porze roku mają one swój specyficzny urok i budzą u
oglądających je równocześnie grozę i zachwyt. Nawet w poszczególnych porach dnia
różnie się je postrzega, zależnie od natężenia światła, padającego na nie w
kolorystyce wschodzącego lub zachodzącego słońca. A wieczorem, kiedy zapada mrok, z
okien klasztornych przebijają na zewnątrz strugi światła. Można też przeżyć
narodziny lekkiego powiewu lub zerwanie się raptownego wiatru i świstu w labiryntach
skalnych wzniesień. W porze jesienno-zimowej przenika on człowieka "do szpiku
kości", a w lecie smaga rozgrzanym powietrzem. W blasku zachodzącego słońca po
ziemi przesuwają się ogromne cienie skalistych słupów. Mgły kładą się malowniczo,
wypełniając sobą ten swoisty las skalny. Nieskażona natura, spokój i panująca
wszędzie cisza budzą respekt i każą myśleć o Bogu-Stwórcy nie tylko przebywającym
tam zakonnikom, ale i turystom odwiedzającym to malownicze miejsce.

Legenda i historia
Już w X wieku byli tam
pustelnicy, żyjący samotnie na wierzchołkach szczytów lub w zagłębieniach skalnych.
Pierwsza skita, czyli pustelnia dla przebywających razem mnichów z kaplicą,
powstała tu w wieku XI i podlegała jurysdykcji chrześcijańskiego biskupstwa Stagi. Od
tego okresu datuje się wspólnotowe życie mnisze w tym regionie. Legenda i historia tych
dawnych dziejów splatają się z sobą. W XIV wieku święty Atanazy, wraz ze swoim ojcem
duchownym oraz z czternastoma mnichami, rozpoczął budowę klasztoru Mega Meteoron
(Klasztor Przemienienia), który istnieje do dziś i jest największy z tam istniejących.
Pobożna legenda opowiada zaś, że wielki orzeł wyniósł Atanazego na niedostępny
nikomu górski szczyt, na którym ten odważny mnich rozpoczął budowę i ułożył
regułę życia zakonnego.
Trzeba było niemałego wysiłku, żeby po skalistych
zboczach dostarczać budulec. Materiał do budowy powstających wtedy klasztorów
dostarczano w koszach i w specjalnych sieciach zawieszonych na linie i wyciąganych przy
pomocy drewnianego kołowrotu; zwano je wrizoni. Stosowano też cały system
drabinek ze sznura, drewnianych drabin, wiszących mostków, a nawet umocowanych w
otworach skalnych belek, po których się wspinano. Budowa tych klasztorów wymagała
iście mrówczej pracy. W wiekach XIII i XIV - w czasach najazdów barbarzyńskich i
tureckiej niewoli - wielu mnichów torturowano i zabito. Jednak te trudne do zdobycia
klasztory stały się mocną ostoją religii chrześcijańskiej, tradycji i kultury
greckiej. W okresie świetności życia klasztornego, przypadającym tu na wiek XVI, było
ich ponad dwadzieścia. Rozrastały się szybko; zakładali je bowiem znani
mnisi-kapłani, a możni wspierali to dzieło. Tak mnożyły się wspólnoty osób,
szukających kontaktu z Bogiem w codziennym trwaniu przed Nim.
Klasztory stanowiły też rodzaj dobrze strzeżonego
schowka dla ówczesnych bogaczy. I chociaż nie były one bankami, to możni protektorzy
dawali mnichom na przechowanie swoje skarby, upatrując tam dla nich największą szansę
na przetrwanie. W owych niespokojnych czasach, kiedy to wszędzie plądrowali grabieżcy,
łatwo było o utratę majątku, a klasztory wydawały się być dość bezpiecznym
schronieniem dla dóbr, na które czyhają rdza, mól i złodzieje.
Pod koniec XIX stulecia życie zakonne chyliło się
ku upadkowi, co spowodowało gwałtowne niszczenie zabytkowych klasztorów. Notowano
przypadki ich grabieży i pożarów. "Państewko klasztorne" traciło na
znaczeniu. Klasztory pustoszały, bo nie było powołań do życia zakonnego i nie miał
kto troszczyć się o nie, by móc przeprowadzić kosztowne remonty. Wiele z nich
dotknął nieubłagany ząb czasu, niszczyły je również gwałtowne burze z piorunami,
ostre słońce nagrzewające mury, raptowne deszcze i nocne chłody oraz silne wiatry,
smagające starożytne cerkwie i budynki klasztorne. Wszystko to sprawiło, że misternie
wzniesione klasztory obróciły się w ruinę. Także podczas II wojny światowej nie
oszczędzono tych świętych miejsc. W 1943 r. najeźdźcy całkowicie zbombardowali
Klasztor Świętego Mikołaja Badowa-Kofina.
Ślady świetności niektórych klasztorów
zachowały się tylko na starych rycinach i szkicach w nielicznych ocalałych
pamiętnikach podróżników. O istniejącym tam kiedyś życiu świadczą też wykute w
skałach ślady kamiennych progów oraz istniejące płaskie kształty półek skalnych i
groty. W niektórych jaskiniach do dziś znajdują się pomieszczenia, służące jako
cele więzienne dla mnichów, którzy złamali regułę zakonną.

Ośrodki modlitwy i ascezy
W ciągu wieków życie mnicha
niewiele się zmieniło. Nadal składa się na nie wspólnie przeżywana Eucharystia,
modlitwa, śpiew pieśni liturgicznych - hymnów pochwalnych Boga i Maryi, a także cicha
recytacja psalmów i modlitwa różańcowa. Te praktyki stanowią podstawę życia
kontemplacyjnego. Jest to życie pełne wyrzeczeń, poświęcone tylko Bogu, wymaga
zachowania rad ewangelicznych. Zakonnicy nadal tworzą (piszą) ikony. Kiedyś
przepisywali też księgi. Zajmowali się również rzemiosłem na własny użytek oraz
pracą na roli, uprawiając niewielkie ogrody klasztorne. Do dziś pielęgnują swoją
wielowiekową tradycję i chcą, żeby ich klasztory były żywymi ośrodkami wiary i -
tak jak w minionych wiekach - klasztory te są przede wszystkim ośrodkami modlitwy i
ascezy. Wyjątkowe znaczenie dla rozwoju wiary mnicha i mniszki ma święta Eucharystia,
sprawowana uroczyście w centralnym kościółku, nazwanym Katolikon. Liturgia jest
- dla wszystkich biorących w niej udział - niezapomnianym przeżyciem duchowym.

Klasztory dzisiaj i ich zwiedzanie
Do naszych czasów na Meteorach
przetrwało zaledwie siedem klasztorów; jedne z nich są męskie, inne żeńskie. Sześć
jest udostępnionych do zwiedzania dla licznie przybywających tam turystów. Są to:
Klasztor Warłam, Klasztor Wielkiego Meteora (Przemienienia Pańskiego), Klasztor
Świętego Stefana, Klasztor Mikołaja Anapafsa, Klasztor Russanu, Klasztor Świętej
Trójcy. Nie jest dostępny dla zwiedzających Klasztor Zwiastowania Najświętszej Maryi
Panny. W otoczeniu niektórych klasztorów są niewielkie ogrody, do których trzeba było
- z niemałym trudem - nanieść ziemi. Każdy ich skrawek jest umiejętnie
zagospodarowany. Sadzi się w nich nie tylko warzywa, ale i kwiaty, małe krzewy i drzewa.
W minionych wiekach w tym regionie były tylko
klasztory męskie; żadna kobieta nie miała wstępu do tego mniszego zakątka. Dziś
czasy się zmieniły i nie tylko turyści, ale i turystki mogą podziwiać udostępnione
do zwiedzania obiekty klasztorne. Mnisi sprzedają bilety i każdy może wszystko
zobaczyć oraz poczuć klimat tych niezwykłych miejsc. Można poczuć ów klimat w
dosłownym tego słowa znaczeniu, ponieważ jest co wąchać. Z wnętrza cerkwi unosi się
mocna woń greckiego kadzidła, zawierającego odcień zapachu jaśminu, róży i
aromatycznej żywicy. Podczas Eucharystii zakonnicy zawsze używają kadzidła; palą też
wiele świec i lamp oliwnych. Śpiewy wykonują wolno, aby niejako nasycić się Bogiem i
uwielbić Go. Owe śpiewy mają melodię modalną z modulacją śpiewu chóralnego, z
basowym tłem na jednym tonie. Modlitwa błagalna jest pełna troski, a mnich ma
osiągnąć stan całkowitego zawierzenia Bogu. Nie musi on o nic prosić, wystarczy,
żeby wielbił Boga. Modlitwa zakonnika jest jak oddech czy jak bicie serca - nieustanna.
Na ścianach cerkwi i klasztornych pomieszczeń
widnieją malowidła świętych. W wysublimowanych pozach można rozpoznać biblijne
postaci proroków i Adama. Są też bohaterowie wiary - liczni męczennicy, Ewangeliści
oraz jest Bóg-Stwórca, są aniołowie i cherubini. Chrystus z Maryją uważnie
spoglądają szerokimi źrenicami z ikon i z fresków. Można też oglądać sceny
ukazujące cuda Jezusa oraz Jego mękę. Wszystkie malowidła są w pięknej
zharmonizowanej tonacji barw pokryte patyną czasu. Nieruchome, przenikliwe i groźne
twarze przedstawionych postaci oraz ich nieproporcjonalnie wydłużone ciała są jakby
wolne od grawitacji. Postacie te patrzą na zdumionych ich niezwykłym pięknem turystów.
Wszystko to ma swój specyficzny klimat i niemożliwe do opisania piękno. W niektórych
klasztorach można podziwiać również ekspozycje narzędzi i przedmiotów, używanych
kiedyś przez mnichów.

Czar i bogactwo klasztornych miejsc
Każdy z klasztorów przyciąga
uwagę zwiedzających na swój sposób, bo chociaż w zabudowie architektonicznej są one
do siebie podobne, to jednak jedne są większe, inne mniejsze, a otoczenie każdego z
nich jest niepowtarzalne. Urokliwe, bielące się ściany, czerwone dachy, wykute w skale
stopnie prowadzące do klasztorów, wąskie ścieżynki, drewniane mostki, a nawet
wydrążony w skale tunel - pozostawiają niezapomniane wrażenie. Rozgrzane, błękitne
niebo, śpiew ptaków, dźwięk zakonnych drewnianych gongów i dzwonków oraz widok
surowych, ale życzliwych dla turystów mnichów i mniszek - to wszystko zapada w
pamięć.
Różne skarby i zabytki kultury, w tym manuskrypty,
które przetrwały dziejowe zawieruchy, można oglądać w Klasztorze Wielkiego Meteora.
Tych manuskryptów jest tam ponad tysiąc; najstarszy pochodzi z roku 861. Są tam też
bulle cesarzy, ewangeliarze, szaty i naczynia liturgiczne, kadzielnice, lampy oliwne, jest
wiele przenośnych ikon oraz są drewniane, srebrne i emaliowane krzyże. Szczególnie
piękny jest krucyfiks, rzeźbiony przez 10 lat przez mnicha Daniela. W poszczególnych
klasztorach można oglądać stojaki na nuty, pulpity wykładane masą perłową,
ikonostasy, trony biskupie. Jest tam również marmurowa ambona z dwustronnymi schodami -
jedyna w Grecji. Zwiedzającym udostępniony jest też refektarz, czyli sala, gdzie mnisi
spożywali posiłki, a także piwnice. W jednej z nich można zobaczyć olbrzymią
drewnianą beczkę na wino.
Tym, którym nie będzie dane odwiedzić tych
urokliwych miejsc, niech ten artykuł da o nich pewne wyobrażenie. |