Trzeba skierowac mysli i
serce do Pana. Jesli bowiem spogladamy tylko
w glab siebie to, biorac pod uwage wszystkie
nasze grzechy i nasza marnosc, latwo mozemy
popasc w strach i rozpacz. Jezeli jednak
wznosimy oczy do Pana, wowczas nasze dusze
zaczyna przepelniac nadzieja, a nasze mysli
zostana oczyszczone przez swiatlosc i prawde.
W ten sposob dochodzimy do pelni poznania
Ewangelii jako prawdy i zycia.
(Z przemowienia Jana Pawla II do
mlodziezy w Nowym Orleanie, 12 wrzesnia 1987
r.).
Wybierz odpowiednie miejsce na
modlitwe i przyjmij postawe pelna szacunku
wobec Boga. Przeczytaj w skupieniu tekst
Ewangelii sw. Marka 4,35- 41 i rozpocznij
medytacje.
W zyciu wielu ludzi pojawiaja
sie niebezpieczenstwa; burze leku,
niepewnosci. Czasami horyzont ich myslenia
przyslaniaja "czarne chmury".
Bywaja chwile, kiedy wlasne sily nie
wystarczaja. Jest i tak, ze sytuacja
zagrozenia zycia staje sie udzialem wiekszej
grupy i poteguje sie wtedy glosne wolanie o
pomoc. Mimo wiary w obecnosc Jezusa, wiele
osob w takich sytuacjach odczuwa lek podobny
do tego, jaki przezywali apostolowie
znajdujacy sie w lodzi miotanej falami.
Odnosza one wrazenie, ze gina; traca wiare i
nadzieje, ze zostana uratowani. Borykaja sie
z licznymi trudnosciami i sklonne sa poddac
sie pradowi zycia.
Medytuj ciezka prace apostolow
podczas burzy i spokoj spiacego w tyle lodzi
Jezusa. Apostolowie pewnie szybko zwijali
zagle, wioslowali, sterowali; robili
wszystko, aby nie zatonela lodz, a oni wraz z
nia. Byli doskonalymi rybakami i znali sie na
zeglarskim rzemiosle. Z pewnoscia nie byla to
pierwsza burza, jaka przezyli na jeziorze, a
mimo to bardzo sie przestraszyli. Zrozumieli,
ze bez Jezusa nie dadza rady, zbudzili Go
wiec, wolajac o Jego pomoc. Silny
wicher, burza, wielkie fale, lodz
napelniajaca sie woda, wszystko to ukazuje,
jak bezradni byli uczniowie i jak trudna
sytuacja spowodowala ich wolanie o pomoc do
Nauczyciela.
Jezus wstal, uciszyl wicher i
zawolal do jeziora: Milcz, ucisz sie!
Wnet minal strach przed burza i zagrozenie
utraty zycia. Apostolowie doswiadczyli cudu
uspokojenia jeziora. Strach ich przerodzil
sie w inny: zlekli sie bardzo i mowili
jeden do drugiego: "Kim wlasciwie On
jest, ze nawet wicher i jezioro sa Mu
posluszne?
Medytuj, kim jest Jezus?
Uczniowie wiele razy pytali: kim jest Ten,
ktoremu nawet wicher i morze sa posluszne?
Pomysl o tym, jak Jezus ucisza ludzkie burze,
wyrywa nas z trwogi, zagrozenia, czasami
nawet utraty zycia; jak zwyciezyl smierc i
szatana. Ty takze czasami pytasz: Kim jest
Jezus z Nazaretu? A odpowiedz odnajdujesz
pelniejsza, gdy rozpeta sie wokol ciebie i w
tobie burza, ktora On uciszy na twoja prosbe.
Kiedys z ludzkiego zycia calkiem znikna leki
i trwoga, w chwale Zmartwychwstania ustapia
miejsca uwielbieniu Pana.
Medytuj mocne slowa Jezusa: Milcz,
ucisz sie! Pewnie wiele razy dane ci bylo
doswiadczyc, ze ponad szum wod rozleglych,
ponad potege morskiej kipieli potezny jest
Pan na wysokosciach (Ps 93,4). Jezus jest
Panem, ktoremu dana zostala wielka moc na
niebie i na ziemi.
Konczac modlitwe, podziekuj za
te wielka cisze, ktora nastala po slowach
Jezusa. Dziekuj za to, ze wiatr sie uspokoil,
ze jezioro przestalo sie burzyc, ze wzrosla
wiara apostolow, i ze doswiadczyli oni
wielkosci Boga - Pana, ktory nawiedzil swoj
lud.
Chyba juz wiesz, ze warto zabrac
Jezus na wyprawe w morze zycia, chocby
panowal wieczor i wial silny wiatr, chocby
byla burza i przeprawa na drugi brzeg bylaby
trudna. Nie badz bojazliwy! Za Jego sprawa
zawsze nastanie cisza.
ks. Stanislaw Gron
SJ