Smierc Pana Jezusa, czyli medytacja o tym, jak Nasz Pan przezywal, osamotnienie, pragnienie i zawierzenie.


Wielbimy Krzyz Twoj, Panie Jezu, wyslawiamy Twoje swiete zmartwychwstanie, bo przez drzewo krzyza przyszla radosc dla calego swiata

(Antyfona na adoracje krzyza).

Przeczytaj tekst Ewangelii sw. Jana 19, 25-42 i stan w obecnosci Boga, przyjmujacego ofiare posluszenstwa, cierpienia i smierci swojego Syna. To wyjatkowa medytacja, bowiem podczas jej trwania bedziesz rozwazal misterium smierci Jezusa, wyslugujacego zbawienie dla tak wielu ludzi – dla ciebie. Dla lepszego wejscia w te medytacje warto ujac w dlonie krzyz albo postawic go przed soba tak, abys mial z nim bliski kontakt wzrokowy. Postaraj sie wejsc w modlitwe z uspokojonym duchem, oddal troski o sprawy powszednie. Juz u poczatku medytacji zarliwie pros, aby rozwazanie smierci Jezusa wzmocnilo twoja wiare w dar Odkupienie. Pros takze o bolesc duszy z powodu smierci Naszego Pana. Niech Jezus wywyzszony na krzyzu pociaga ciebie do swietosci zycia w sluzbie dla Niego i w pracy dla bliznich.

U boku Niewinnego

Przywolaj w pamieci niektore osoby, stojace pod krzyzem. Jak sie zachowuja? Co do nich mowi Jezus? On ich nie pociesza, nie prosi o pomoc ani o wspolczucie. Uczyn ich krotka charakterystyke: Maryja akceptuje wole Boza. Jest niewiasta i matka. Jest to kolejne tak w Jej zyciu. Jej serce jest pelne bolu, tak jak pelne bolu jest serce kazdej matki, pragnacej uchronic swoje dziecko od nieszczescia. Jej serce jest otwarte na Boga i wie, ze pelni sie wola Ojca, to jednak nie zmniejsza Jej cierpienia pod krzyzem. Maryja jest naprawde Matka Slowa Wcielonego, Ona wierzy w zwyciestwo Jezusa. To nowa modlaca sie Ewa u boku nowego Adama. Niewiasta i Jej dziecko z Apokalipsy. Nazywamy Ja Krolowa Meczennikow. Nie ma w tej scenie pod krzyzem fatalizmu, rozpaczy, jest natomiast cierpienie kochajacej Matki wobec dramatycznej smierci Syna i wielki bol Jej serca. Trzeba ci uczestniczyc w tej scenie, angazujac uczucia i rozum, abys odczul powage chwili i koszta zwiazane z twoim i naszym odkupieniem. Tuz przed smiercia Jezusa zwraca sie do swej Matki: Niewiasto, oto syn Twoj. Odtad bierze Ona Jana i wszystkich, ktorych On reprezentuje w swoja opieke.

Dobiegajace konca poslannictwo

Jezus. On niczego sobie nie zostawia: nie ma wolnosci, Jego rece i nogi sa przybite do krzyza; nie ma szat, oddaje matke, wnet nie bedzie mial zycia. Powierza Maryje Janowi, bo Ona potrzebuje opieki, a i Jan potrzebuje takiej Matki - ty jej potrzebujesz takze! W osobie Jana postaraj sie dostrzec cala ludzkosc. To dzieki Maryi poznajemy bardziej Boga – Czlowieka Jezusa; i to w kluczu serdecznosci, jaka dac moze tylko Matka. Kontempluj wyrazy: matka, syn, bowiem sa one nosnikami uczuc. Co ci sie nasuwa podczas rozmyslania ostatnich slow Jezusa: Boze moj, Boze moj, czemus mnie opuscil? Co za wielkie uczucie osamotnienia! A potem Jezus wola z krzyza: Pragne. To pragnienie to nie tylko fizyczne pragnienie. Materialne pragnienie probowano zaspokoic octem, ale Jezus pragnal zbawienia swiata i tego, abysmy pragneli Jego. Wypelniaja sie proroctwa, dlatego Jezusa mowi: Wykonalo sie. Wszystko sie dokonalo – Jezus o tym wie, bowiem zrealizowany zostal scenariusz odkupienia, napisany przez cala Trojce Swieta. Jaki stad wniosek dla mnie? Jestem czlowiekiem odkupionym! A chwila calkowitego zwierzenia Ojcu: Ojcze, w Twe rece powierzam ducha mego? (Łk 23,46). Wyraz twa wdziecznosc dla Jezusa poslusznego, bowiem przyszedl On, aby Prawo udoskonalic miloscia, a zostaje zabity w majestacie prawa, tego najgenialniejszego wytworu mysli ludzkiej. Prawo rzymskie i zydowskie bylo wciagniete w smierc Jezusa. Czy ty w twoim zyciu rzadzisz sie czyms wiecej niz prawem?

Przebity bok Jezusa

Oto prawdziwe posluszenstwo: spelnienie konkretnej misji w milosci. Krzyz Jezusa jest drzewem posluszenstwa, w przeciwienstwie do rajskiego drzewa nieposluszenstwa. Z grzechu czlowieka Bog uczynil dowod wiernosci. Medytuj ten przebity bok Jezusa, zraniony naszymi grzechami; otwarty bok Naszego Pana i serce Maryi, przebite teraz mieczem bolesci. Zwroc uwage na slowa z Ewangelii sw. Jana: skloniwszy glowe oddal ducha. W liturgii Wielkiego Piatku na te slowa klekamy, w ciszy i skupieniu adorujac moment smierci. Nie trzeba wiele mowic, to jest tajemnica naszego odkupienia, ktora zglebia sie na kleczkach.

Na zakonczenie porozmawiaj z Jezusem, ze sw. Janem i z Maryja i zakoncz modlitwe tym, co ci serce podpowie. Moze tak: Panie Jezu, wez i przyjmij cala moja wolnosc, moje wszystkie wspomnienia, moj sposob rozumienia i to, czego pragne i co posiadam; Ty mi to dales i Tobie, Panie, to oddaje; wszystko jest Twoje, dysponuj tym wedlug swojej woli; daj mi Twoja milosc i laske. To mi wystarczy.

ks. Stanislaw Gron SJ