Żywiciel Najświętszej Rodziny
Święty Józef, mąż Maryi nie był siwowłosym starcem z patriarszą brodą, lecz
młodym przystojnym mężczyzną w pełni sił, który w wielkim trudzie pracował w
warsztacie ciesielskim, by utrzymać z pracy swych rąk powierzone mu przez Boga i
najdroższe jego sercu osoby: Jezusa i Maryję. Prowadził życie pełne obowiązków w
ubogiej codzienności.
Próba wiary i miłości
Święty Mateusz opisał Józefa jako
człowieka sprawiedliwego. Przeżył on bowiem dramat swej prawości, kiedy zrozumiał,
że Maryja spodziewa się dziecka. Kochał Ją, ale w sumieniu nie mógł uznać za swoje
dziecko, któremu nie przekazał życia. Nie chcąc zniesławić Maryi, postanowił
opuścić Ją potajemnie i zerwać zaręczyny. Myślał sobie pewnie: takie zachowanie
obciąży tylko mnie, a uniewinni i oczyści Maryję. Ludzie będą przekonani, patrząc
na brzemienną Maryję, że to jest moje dziecko i że - porzucając kobietę w
błogosławionym stanie ja postępuję niegodnie. I tak chciał uczynić. Godzi się na
krzywdzący ludzki osąd względem siebie, byleby nie skrzywdzić Niepokalanej. Bierze na
siebie cały ciężar tej niezwykłej sprawy, ale się lęka. Jest w tym tak bliski nam,
gdy przeżywamy trudności i gdy szukamy sensownego ich rozwiązania.
Uwierzyć słowom anioła
Józefie, synu Dawida, nie bój się
wziąć siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej
poczęło. Pouczony przez anioła pozostanie przy Maryi, jest zdecydowany żyć
życiem wyrzeczenia i absolutnej wstrzemięźliwości. Dotrzymał tych zobowiązań.
Wyrzekł się ludzkiego szczęścia, zwyczajnych rodzinnych planów, swych praw do
pożycia małżeńskiego, a wszystko po to, by być pomocnikiem w urzeczywistnianiu planu,
jaki miał Bóg względem Jezusa i Maryi. Jest cierpliwy i uległy wobec Bożych planów.
Odbywa długą podróż z brzemienną Małżonką, akceptując trud drogi i ubóstwo, w
którym miał narodzić się Jezus.
Rozważ, jakie nowe zadania stoją przed
Józefem od chwili, gdy przyjmuje na siebie obowiązek głowy Najświętszej Rodziny. Jak
Bóg domaga się od niego mocnej wiary. Medytuj, jak on z tą wiarą żył, tzn. w czym
był posłuszny Bogu. Śledź pilnie, jak i w czym objawiało się jego posłuszeństwo.
Natychmiastowa odpowiedź czynem
Józef powstał ze snu i w nocy udał się
w daleką drogę. Zauważ jak głęboką przeżył przemianę: od chęci potajemnego
opuszczenia Maryi do pozostania przy Niej z polecenia anioła. Jak głęboko odczuł
działanie Boże, skoro z polecenia anioła poszedł do Egiptu i na jego polecenie
powrócił do Galilei. Nie było mu obcym doświadczenie losu wygnańca, szukającego
schronienia w kraju dawnej niewoli Izraela.
Opiekun i oblubieniec Najświętszej Maryi Panny
Józefa nazywamy często chłodnym słowem opiekun,
a nie ciepłym słowem ojciec. Pomyśl, co on czuł, gdy Jezus zwracał się do
niego: tatusiu. Gdy my mówimy opiekun to chcemy podkreślić, że nie był on
mężem Maryi według ciała lecz tylko według prawa. Św. Łukasz zanotował w swej
Ewangelii, że do świątyni jerozolimskiej wnosili Dzieciątko Jezus Rodzice Jego,
oraz że ojciec Jego i Matka dziwili się. A kiedy Jezus im zginął, Maryja
powiedziała: ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Ewangelia nie
boi się użyć określenia ojciec w stosunku do Józefa, a św. Mateusz ukazuje
Józefa jako męża Maryi, z której narodził się Jezus (Mt 1, 16). Oznacza to, że Bóg
dał Maryi nie tylko towarzysza życia, świadka Jej dziewictwa i obrońcę Jej dobrego
imienia, ale i Józefowi dał z powodu więzi małżeńskiej udział w niezrównanej
godności Małżonki. Związek małżeński Józefa z Maryją i jego przybrane ojcostwo
wobec Jezusa to dwie szczególne łaski, wprowadzające go w dzieło Odkupienia.
Józef człowiekiem pobożnym
Rodzice Jego chodzili co roku do
Jerozolimy na Święto Paschy (Łk 2, 41). Poproś w tej medytacjo o coś dla ciebie
najbardziej potrzebnego z wiary i z postawy Józefa, byś nauczył się pełnego oddania
sprawom Boga; aby trudności, pojawiające się na drodze twej wiary, nie odbierały ci
sił i odwagi. Szczególnie dzisiaj są potrzebni tacy ludzie jak Józef, by inni mogli
przetrwać i spełnić swą misję. Proś żarliwie, byś wszedł w ślady tego Świętego
i byś umiał bronić Jezusa w ludzkich sercach, troszcząc się o Niego w naszych
braciach i siostrach. |